niedziela, 20 sierpnia 2017

"Down Shift. Bez hamulców" - recenzja książki

"Tak długo bałem się cholernych, białych szkwałów. Bałem się, żeby nie zostać wciągnięty pod wodę... i wtedy zdałem sobie sprawę, jaki byłem głupi, bo to ty jesteś moją wodą."



Zander jest już znanym i szanowanym rajdowcem, mimo że jest jeszcze młodym mężczyzną. Zawdzięcza to nie tyle temu, że jego ojczym także jest światowej sławy kierowcą rajdowym, ale swojej ciężkiej pracy i talentowi. Ostatnimi czasy między nimi nie układa się jednak najlepiej, aż napięcie między nimi osiąga już swoje apogeum...

Młody mężczyzna chce wszystko przemyśleć, poukładać, na spokojnie zająć się sobą i swoimi emocjami. Nieco pogubił się w ostatnim czasie, rozluźnił więzy nie tylko z ojczymem, a także i z całą rodziną, a przecież swego czasu tak bardzo zależało mu na tym, aby mieć normalny dom, rodziców, nawet, jeśli mieliby to być rodzice adoptowani.

Zander postanawia przez jakiś czas zamieszkać w pustym domu przyjaciela w małej miejscowości na wybrzeżu. Na miejscu okazuje się jednak, że w domku najwyraźniej ktoś już mieszka, bowiem panuje w nim nieporządek i znaleźć można wszędzie mnóstwo kobiecej garderoby.

Getty ucieka przed przeszłością. Chce zapomnieć o ojcu i o byłym mężu, wymazać ich całkowicie z pamięci i ostatecznie usunąć ze swojego życia. Wybiera mały domek znajomej i przez jakiś czas jej plan odseparowania się od świata, a przede wszystkim od mężczyzn, wypala, aż do momentu, kiedy w swojej łazience napotyka się na nagiego, młodego mężczyznę.

Jak zakończy się spotkanie dwójki młodych ludzi, będących w trudnym momencie swojego życia? Czy uda im się odnaleźć coś wspólnego i być może pomóc sobie nawzajem? A może ich spotkanie zakończy się piękną przyjaźnią, a nawet czymś więcej?

Książka "Down Shift. Bez hamulców" jest kolejną, już ósmą, powieścią z cyklu Driven. Od razu muszę zaznaczyć, że jeśli ktoś nie poznał wcześniejszych tomów, nie ma najmniejszego problemu, aby sięgnął po tę pozycję. Jest to zupełnie oddzielna i nowa historia, a po prostu fani twórczości K.Bromberg będą znać już jej kilku bohaterów ;-)

Narracja jest typowa dla autorki, tj. w jednym rozdziale opowiada jeden bohater, w kolejnym drugi. Dzięki temu mamy okazję doskonale poznać myśli i odczucia głównych postaci i świetne wczuć się w ich emocje. A opisy tych emocji są tutaj wyjątkowo dokładne i nie można narzekać na to, że nie udało się nam dobrze poznać bohaterów. Wczuwamy się, kibicujemy im i... czekamy na happy end ;-) Ale czy ten nastąpi...? Zapraszam serdecznie do lektury - pasjonujący czas zapewniony ;-)

Dane techniczne:
Autor: K.Bromberg
Tytuł oryginału: Down Shift (Driven #8)
Tłumaczenie: Grzegorz Rejs
Format: 140x208



11 komentarzy:

  1. Nie znam tej książki. Ale zaciekawiła mnie twoja recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miks emocji.
    Moim zdaniem jeśli coś jest polecane to naprawdę jest warte przeczytania!
    Oby szybko nadarzyła się okazja, żebym mogła dorwać tę książkę.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie to nie wiem czy bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za recenzje. Będzie to doskonała książka na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie nie moje klimaty, ale może kiedyś komuś sprezentuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii, ale skoro piszesz, że nie trzeba znać poprzednich tomów, żeby przeczytać zaryzykuję z tą częścią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po takim wstępie można jedynie oczekiwać wybuchu romansu... Zresztą okładka też robi swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkowicie nie moje klimaty, bo preferuje literaturę faktu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka niekoniecznie dla mnie, ale najważniejsze, ze Tobie się spodobała. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko zdarza się, że seria, która składa się z tak wielu tomów, cały czas zachowuje tak wysoki poziom. Musimy jednak przyznać, że mimo tego, iż to kolejna część - czytaliśmy ją z wielką przyjemnością. To prawda, kibicujemy bohaterom i czekamy na happy end. Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!