poniedziałek, 27 marca 2017

Ekstrakt z konopi w kosmetykach - olejek, serum do twarzy oraz balsam do ciała

Olej z konopi siewnej jest cennym źródłem kwasów omega-3 i -6, które chronią skórę przed utratą wilgoci poprzez wzmacnianie jej naturalnej bariery ochronnej.


Olejek ten dodatkowo intensywnie odżywia skórę i regeneruje ją, a także łagodzi stany zapalne i podrażnienia. W ofercie sklepu Ecostory  znaleźć można kilka produktów z tym dodatkiem, dziś o trzech z nich.


Kosmetyk ten jest w 100% olejem konopnym tłoczonym na zimno jakości Bio. Dedykowany jest głównie skórze skłonnej do nadmiernej suchości, nadwrażliwej, popękanej i atopowej. Wykazuje się właściwościami odżywczymi, naprawczymi i natłuszczającymi, dodatkowo działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Pomocny jest przy atopowym zapaleniu skóry i łuszczycy, łagodzi również świąd spowodowany reakcją alergiczną organizmu. Bardzo dobrze nawilża skórę, wyrównuje jej koloryt, zmniejsza pojawiające się przebarwienia i wpływa na ogólną poprawę wyglądu i kondycji skóry. 
Olej może być wykorzystywany nie tylko do pielęgnacji twarzy, ale i włosów i paznokci, doskonale sprawdza się w pielęgnacji małych dzieci.

Nie zawiera: 
parafiny, wazeliny, silikonów i innych pochodnych ropy naftowej, substancji syntetycznych, konserwujących, barwiących i zapachowych, składników modyfikowanych genetycznie, chemicznych filtrów UV, nanomateriałów i składników oksyetylenowanych. 

INCI: Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil.


Olej umieszczono w szklanej, matowej buteleczce o pojemności 50 ml zakręcanej plastikową nakrętką. Kolor jego jest intensywnie żółty, aromat konkretny i zdecydowany, przypomina nieco świeżo skoszoną trawę. Podczas aplikacji dosyć szybko ulatnia się, nie przeszkadza więc długo wrażliwym nosom ;-) Konsystencja kosmetyku jest typowo oleista, podczas nanoszenia na twarz nie spływa jednak z niej, tylko ładnie, bezproblemowo wnika w skórę, rewelacyjnie wygładzając ją i sprawiając, że staje się cudownie miękka i aksamitna w dotyku. Olej nakładałam czasami w trakcie dnia, kiedy stwierdzałam, że poranny krem jest już niewystarczający (tj. skóra była lekko przesuszona i ściągnięta) - czułam po nim świetne odżywienie i wyraźne zauważałam wyrównanie kolorytu cery. Jednak kosmetyk używany był przede wszystkim przez moją córkę, mogę nawet stwierdzić, że został on przez nią niemalże całkowicie przejęty. Ma ona normalną, gładziutką buzię, ale jakiś czas temu przy nosie zrobiła jej sucha skóra, która nie chciała za bardzo zniknąć, mimo traktowania jej specjalistycznym kremem dla dzieci do przesuszonej twarzy, a także olejem kokosowym. Wystarczyło jednorazowe posmarowanie twarzy olejem konopnym i po suchej skórze nie ma najmniejszego śladu. Olej stosowany jest więc przez nią do codziennej pielęgnacji - po kąpieli wsmarowuje kilka kropli w twarz i cieszy się piękną, zdrową buźką ;-)




Kosmetyk ten wykazuje się działaniem przeciwzmarszczkowym, ochronnym, nawilżającym i regenerującym. Aktywnymi składnikami zawartymi w produkcie są: odmładzający dipeptyd kaznozyna, lipoaminy, olej i ekstrakt z konopi siewnej, witamina B3, hialuronian sodu, panthenol, gliceryna, inozytol, witamina E oraz masło shea. Wszystkie te elementy zapewnić mają staranną pielęgnację twarzy, nie powodując przy tym podrażnień czy też zaczerwienienia. 
Kosmetyk nie zawiera w składzie żadnych substancji drażniących, niejonowych emulgatorów, silikonów, parabenów, pochodnych ropy naftowej czy też środków zapachowych.

INCI: Aqua, Ethylhexyl Stearatate, Hydrogenated Coconut Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Stearic Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Cannabis Sativa Leaf Extract, Cannabis Sativa Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Butyrospermum Parkii Butter, Ubiquinone, Panthenol, Carnosine, Inositol, Allantoin, Capryloyl Glycine, Niacinamide, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Sodium Carbomer, Parfum, Sorbitan Caprylate, Phenoxyethanol.
Produkt zawiera olej i ekstrakt z konopi siewnej, nie posiadające właściwości narkotycznych.


Kosmetyk znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 40 ml. Wydobywa się go poprzez delikatne naciskanie, i o ile początkowo trochę zdziwiła mnie taka formą opakowania serum, to szybko stwierdziłam, że jest ono dużo bardziej higieniczne niż tradycyjne słoiczki i umieszczanie w nich swoich palców w celu wydostania kremu (o ile oczywiście nie używa się plastikowych szpatułek). Produkt jest w mlecznobiałym kolorze, pachnie świeżo i bardzo delikatnie. Konsystencja jego jest niezwykle lekka, szybko wnika w skórę, pozostawiając ją delikatnie nawilżoną. Nie wysusza twarzy, nie wywołuje też odczucia ściągniętej skóry, nie roluje się na niej i nie tworzy tzw. "klusek". Twarz jest gładka i idealna w dotyku. Myślę, że osoby z cerą normalną, mieszaną czy tłustą nie musiałyby nawet nakładać na ten kosmetyk żadnego kremu. Ja na swoją suchą twarz po kilku godzinach aplikuję jedynie lekki krem nawilżający - i skóra prezentuje się świetnie ;-)




Jest to naturalny produkt przywracający energię zmęczonym mięśniom i stawom. Aktywnymi składnikami działającymi są: ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego, żywokost, mentol, kamfora, eukaliptus, wyciąg z całej zielonej części rośliny Cannabis sativa, organiczna siarka (MSM) oraz gliceryna, masło shea, panthenol, allantoina i witamina E. Wpływają one na relaksująco i łagodząco na cały aparat ruchowy, uśmierzają ból przy naciągniętych ścięgnach, siniakach i stłuczeniach, poprawiają ukrwienie tkanek. Kosmetyk działa także przeciwzapalnie i może być pomocny w leczeniu reumatyzmu oraz w rehabilitacji po operacjach i zwichnięciach kończyn. Olej i ekstrakt z konopi tradycyjnie stosowane były w medycynie ludowej ze względu na swoje silne właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, regenerujące i antyalergiczne.
Maść końca Cannabis jest produktem delikatnym i bezpiecznym, może być stosowana do masażu i pielęgnacji każdego typu skóry.

INCI: Aqua, Glycerin, Methyl Salicylate, Ethylhexyl Stearate, Menthol, Camphor, Butyrospermum Parkii, Aesculus Hippocastanium Extract, Eucalyptus Leaf Extract, Panthenol, Allantoin, Tocopherol, Xanthan, Sodium Hydroxide, Sodium Hyaluronate, Carbomer, Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer, Symphytum Officinale Root Extract, Parfum, Phenoxyethanol, Dimethylsulphone, Rosmarinus Officinalis Extract, Boswellia Serrata Extract, Cannabis Sativa Seed Oil, Alcohol Denat., Cannabis Sativa Extract



Maść znajduje się w miękkiej, plastikowej tubce o pojemności 300 ml zamykanej na klik. Na jej opakowaniu umieszczono wszelkie niezbędne informacje mogące nas zainteresować, m.in. dokładny skład i działanie. Zapach kosmetyku jest wyjątkowo świeży, co z pewnością jest zasługą obecności mentolu, nie utrzymuje się on jednak bardzo długo na ciele, co jest moim zdaniem plusem - długie unoszenie się aromatu mogłoby działać na nas nieco drażniąco. Kolor jest mlecznobiały, konsystencja przyjemnie lekka, nietłusta. Maść błyskawicznie wnika w skórę, pozostawiając ją niesamowicie gładką. Powiem szczerze, że takiej gładkości nawet się nie spodziewałam ;-) Po aplikacji odczuwalne jest delikatne schłodzenie ciała, która stopniowo zanika po ok. 20-30 minutach. A jak działa? Oprócz wspomnianego nawilżenia skóry kosmetyk faktycznie łagodzi ból mięśni i naciągniętych ścięgien. Stosowałam go po powrocie z basenu, wcierałam po zumbie, a także po pierwszych wiosennych pracach w ogrodzie. Za każdym razem miałam wrażenie przyjemnego ukojenia i złagodzenia nieprzyjemnych bolączek. Myślę, że warto mieć w swoim domu taki produkt, bo nawet nie wiadomo kiedy może się on przydać ;-)

Stosowaliście produkty z dodatkiem konopi?





13 komentarzy:

  1. W końcu zaczynamy doceniać konopie indyjskie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnimi czasy bardzo modna seria ale nie ukrywam, że bardzo dobra!

    zapraszam wiosennie do siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Kamilo, w kosmetykach Bione i Saloos użyto konopi siewnych, nie indyjskich! Proszę sprawdzić w naszym sklepie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe! Super :) jeszcze takiej nie miałam takich kosmetyków! Wyglądają na naprawdę fajne. Z chęcią bym się skusiła! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają mega ciekawie :) choć nie ukrywam, że teraz potrzebuję czegoś na rozstępy

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesująca recenzja, ale nie wiem, czy skusiłabym się na takie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze z tym olejem nie miałam kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, kolejna marka, której nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawia mnie czy olej konopny zimno tłoczony w czystej postaci jak ten spożywczy ma jakieś zastosowanie kosmetyczne. Oczywiście z siewnej nie indyjskiej bez cbd etc ;p Bo skoro serum, balsamy i inne są na tej bazie więc ciekawi mnie czy mogę stosować np. ten spożywczy o wysokiej jakości ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie stosowałam kosmetyków z konopi. Post bardzo zachęcający i znowu będę musiała wydać kasę, bo wszystko w moim odczuciu się przyda! :D
    Życzę przyjemnego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam ostatnio o świetnym wpływie konopi na skórę dłoni, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio wydaje mi się, że jest już masa produktów konopnych. A ten "BIO' to tylko nazwa, która ma na celu przyciągnąć wzrok potencjalnych naturystów ;p

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!