sobota, 25 marca 2017

"Dziewczyna z piosenki" - recenzja książki

"Skąd w tych dniach tyle samotności?
Gdzie odnaleźć wolność mam?
Kto obetrze łzy, których nikt nie widzi?
Musi być ktoś, kto pomocną dłoń mi da."




Miała życie spokojne, pełne miłości, wśród przyjaciół i wyrozumiałych, bardzo kochających ją rodziców. Ojciec był pastorem i całym sercem poświęcał się swojej pracy, mama także mocno angażowała się w życie kościoła. Chrissy była częścią tego poukładanego świata, zaczął on jednak stopniowo zmieniać się, kiedy dziewczynka stała się młodą kobietką. Kosmetyki, moda, idealna fryzura stanęły na pierwszym miejscu, zupełnie niezauważalnie spychając rodziców na odległy plan. 

Kiedy pojawił się chłopak, ten pierwszy i oczywiście, w jej mniemaniu, ten jedyny, wszystko zaczęło toczyć się jedną drogą - równą pochyłą... Kłamstwa, oszustwa, drobne kradzieże. Idealny wygląd stał się dla niej obsesją, podobnie jak chłopak, dla którego wciąż czuła się zbyt mało atrakcyjna. Zupełnie nie zauważała, że coraz bardziej zaczyna gubić samą siebie, a jej związek jest niestety toksyczną relacją... Szkoła, studia, praca, rodzina i całe codzienne życie zaczęło układać się nie tak, jak powinno. Ukochany przysłaniał jej każdy inny aspekt jej życia i także ona chciała być tak ważna dla niego. Do jakiego momentu doszła? Na jakim zakręcie znalazła się? Czy coś się w końcu zmieniło, a raczej, czy Chrissy postanowiła w końcu coś zmienić?

Jest to autobiograficzna powieść dziewczyny pochodzącej z Brooklynu. Miała szczęśliwy, ciepły i pełen miłości dom, ale, jak to niestety dosyć często się zdarza, nie uchroniło ją to przed niemałym pogubieniem się. Mimo, że z rodzicami zawsze była blisko, nie mogła zdobyć się na szczere rozmowy z nimi, brnąc w coraz większe kłamstwa i oszustwa. Nie pomogło również to, że wychowana w bardzo religijnej rodzinie sama była osobą o mocnej wierze. Ta wiara jednak cały czas w niej była i jedynie ona miała szansę wyzwolić ją i uratować od coraz większego staczania się na dół.

Książka napisana jest przyjemnym w odbiorze, szczerym językiem. Już od pierwszych stron łatwo wyobrazić sobie całą scenerię i przedstawioną rzeczywistość. Widzimy południową dzielnicę Nowego Jorku, w której pobożny pastor troszczy się o swoją wielokulturową wspólnotę, wyobrażamy sobie główną bohaterkę, która od zawsze była oczkiem w głowie swojego ojca i jego małą księżniczka, przyglądamy się jej przemianom, jakie zachodzą pod wpływem "wielkiej miłości" (a raczej "wielkiego zaślepienia") do jednego chłopaka. Akcja wciąga i szybko czytamy kartkę za kartką, zastanawiając się, jak ostatecznie zakończy się ta historia. Powiem szczerze, że nie sądziłam, że ta powieść aż tak mnie wciągnie. Czytałam i czytałam i tylko zadawałam sobie pytania, co też ona robi, ale także, co też robią jej rodzice, a raczej, czego nie robią...  Polecam gorąco zwłaszcza młodym dziewczynom, jak i ich rodzicom, ale także każdemu, kto zboczył z dobrej drogi i stracił nadzieję na lepsze jutro...

Dane techniczne:
Ilość stron: 288
Oprawa: miękka
Autor: Chrissy Toledo
Tłumaczenie: Laura Bigaj
ISBN: 978-83-63579-89-0
Format: 140x205
Data wydania: marzec 2017


15 komentarzy:

  1. chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem tej pozycji Mysle ze by mi przypadla do gustu Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tą pozycję zapisuję do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie dla mnie :) Po Twoim opisie, to chyba rzeczywiście książka dla młodzieży (albo rodziców), a ja ani już młodzież ani rodzic ;)
    Zostawię tę lekturę bardziej pogubionym! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo w moim guście :) Zapiszę sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że nie lubię ksiażek na faktach, to tytuł brzmi ciekawie, a Twoja recenzja zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę mnie odstrasza aspekt religijny w tej książce. Czy jest on bardzo wyrazisty w tej powieści? Sama historia wydaje się godna uwagi i nieszablonowa, więc zastanawiam się nad tym, czy brać ją pod uwagę w czytelniczych planach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czemu nie! Mogę się skusić. Super! Z chęcią bym przeczytała. Lubię takie książki. Okładka wygląda świetnie i zachęcająco.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja recenzja mnie zachęciła. Lubię takie refleksyjne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może się skuszę i poczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wprawdzie nie sięgam po biografie, jednak w tej książce wyczuwam emocje, a emocjonalne powieści to coś co lubię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!