środa, 21 grudnia 2016

Barszcz czerwony

Bez zbędnych wstępów - zapraszam serdecznie na mój czerwony barszczyk ;-)

czerwony barszcz,

SKŁADNIKI:
- 3 litry wody
- 4 buraki średniej wielkości
- 4-5 ziemniaków
- 4 łyżki kaszy jaglanej
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 2 plastry selera
- ok. 1/3 pora
- 1 cebula
- przyprawy: kilka ziarenek ziela angielskiego, 3 liście laurowe, 1/2 łyżeczki kminku, sól, pieprz czarny, 1/2 łyżeczki papryki słodkiej, 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego, 1 łyżeczka majeranku, 
- kwas z kiszonych ogórków
- 1 łyżeczka oleju kokosowego


Do gotującej się wody dodaję ziele angielskie, liść laurowy, sól, pokrojone w słupki buraki, pokrojoną marchewkę i kaszę jaglaną. Kasza ładnie rozkleja się podczas gotowania, dzięki temu barszcz nabiera nieco gęstości. Po ok. 15 minutach dodaję pokrojone ziemniaki i pozostałe warzywa oraz przyprawy. Gotuję jeszcze przez ok. 20-30 minut, uważając, aby barszcz nie kipiał intensywnie, tylko delikatnie się gotował, tak jak gotujemy rosół (w przeciwnym wypadku straci swój intensywny kolor). Na samym końcu zakwaszam kwasem z kiszonych ogórków. Gotowe :-)





SMACZNEGO! :-)



* * * barszcz podano na talerzu z Porcelany Bogucice * * * 


* * *
Jeśli jeszcze nie lubicie, to polecam zalajkować Wielopokoleniowo na facebook'u - będziecie ze wszystkim na bieżąco :-) Zachęcam również do obserwacji Wielopokoleniowo na Instagramie  - dodaję tam na prawdę rozmaite fotki ;-)

12 komentarzy:

  1. Ale wspaniały barszczyk. U mnie w domu robi się go troszkę inaczej. Ciekawi mnie smak tego. Wizualnie wygląda bardzo apetycznie.
    Pozdrowionka cieplutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest to! Podobnie do mojego przepisu, tylko drobniutkie różnice w proporcji składników. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pycha :D Uwielbiam barszczyk czerwony :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat za barszczem nie przepadam ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię, ale mąż i córka owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam barszcz wigilijny i w tym temacie jestem kulinarną konserwą – musi być na naturalnym zakwasie i z własnoręcznie ulepionymi uszkami z kapustą i grzybami. Przygotowania trzeba zacząć 1-2 tygodnie wcześniej, jednak taki barszcz to zupełnie inna liga niż gotowe koncentraty pełne chemii i z dodatkiem octu. Używam zupełnie innego przepisu, ale ten jest równie ciekawy, no i świetny patent z zakwaszeniem sokiem z ogórków : ) Ważne, żeby był domowy i naturalny, taki smakuje najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za barszczem czerwonym ale moi rodzice bardzo lubią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z kaszą jaglaną jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z "Amatorka domowych wyrobów". Ze wszystkich rodzajów barszczu najlepszy jest barszcz wigilijny. Oprócz smaku liczy się też forma w jakiej jest serwowany, w odpowiednim naczyniu do tego przeznaczonym.
    Najlepiej smakuje moim zdaniem podany w filiżance do bulionu czyli tak zwanej bulionówce.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!