środa, 30 listopada 2016

"Klapu Klap", "Czas Czarodziej" i "Liczę do 100" - recenzje książek

Zapraszam na kolejne propozycje Wydawnictwa Babaryba. Dziś przyjrzymy się trzem ciekawym, kolorowym książkom przeznaczonych dla naszych maluchów. Zapraszam!



Pierwszą propozycją jest :
"LICZĘ DO 100"

Bohaterami są tutaj misie, których spotykają niesamowite przygody. Polują na nich myśliwi, chorują z wysoką gorączką, bawią się na imprezie sylwestrowej, obchodzą urodziny, wypoczywają na wakacjach i w ogóle nie mają czasu na nudę. Śledząc ich perypetie przy okazji uczymy się liczyć i to aż do 100, bowiem w każdym zdaniu pojawia się kolejna liczba. Początkowo wydawać się może, że czytanie tej książki będzie długie, mozolne i... dosyć nudne, ale na szczęście wcale tak nie jest. Historia misiów jest ciekawa i co najważniejsze- jest to historia, opowieść, a więc wszystko jest powiązane ze sobą, nie ma tu zdań zawierających liczby, które byłyby wyrwane zupełnie z kontekstu. Jest ciekawie i kolorowo i jest to ulubiona książka z tej trójki mojej 4-letniej córki :-)











Drugą propozycją jest:
"CZAS CZARODZIEJ"

Jak zmieniają się rzeczy w miarę upływu czasu? Co się dzieje z pokrojonym chlebem, z nieprzyciętymi włosami, z książkami? Jak zmienia się dla nas mała wanienka i nasze ubrania - a może to nie one się zmieniają, tylko my? Ciekawe spojrzenie na różne sprawy i rzeczy, które stają się inne i ulegają zmianom- czasami już tego samego dnia, a czasami po jakimś czasie. Jest to pozycja, którą śmiało można określić jako edukacyjna, czy nawet nieco filozoficzna, moim zdaniem odpowiednia dla troszkę większych dzieci, choć ładne obrazki zaciekawią i maluchy.










Ostatnią propozycją na dziś jest:

"KLAPU KLAP"


Z tych trzech pozycji ta najbardziej spodobała się mojemu 2-letniemu synkowi :-) Pukał, brzdąkał, klapał, fruwał i przebijał piątki wszystkim wokół ;-) Przy tej książce jest wesoło, głośno, z dużą ilością śmiechu i dziecięcej radości. 4-letnia córa również świetnie się przy niej bawiła, aczkolwiek, z przekory, zamiast np. udawać granie na trójkącie, grała wówczas na wyimaginowanym flecie. Ale, jakby nie było, wyobraźnia pracuje i to jest najważniejsze ;-)









Trzy różne książki, każda ciekawa i kolorowa, gwarantująca spędzenie miłych chwil ze swoimi pociechami.

Co sądzicie o takich książkach?
Lubicie z Waszymi dziećmi sięgać po takie nieco inne pozycje?

10 komentarzy:

  1. fajnie, że powstają takie książki dla dzieci. nauka przez zabawę najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne książeczki, mój syn byłby nimi zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ileż tu książeczek dla dzieciaczków. W rodzinie mojego chłopaka jest dużo Maluchów, uwielbiają jak się im czyta i same próbują brać się za książki, więc te propozycje na pewno by się im spodobały.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas swego czasu druga propozycja robiła prawdziwą furorę :) Myślę, że pozostałe też by się Bąblowi spodobały - bo są utrzymane w bardzo podobnych klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne świetne książeczki ;) Tymi również jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już w przyszłym roku zabieram się za szykowanie biblioteczki dla synka, który za pare miesięcy przyjdzie na świat, więc będę miała książki z tego Wydawnictwa na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajne książeczki myślę że jak nasza Panna jeszcze trochę podrośnie to jej takie sprezentujemy

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!