piątek, 23 września 2016

"SEALfit. W osiem tygodni do sprawności Komando Fok" - recenzja ksiażkki

"Im silniejsze przeszkody, tym wspanialsza chwała (z ich pokonania)"



Jeśli sądzicie, że w tym przewodniku znajdziecie jedynie magiczną serię ćwiczeń fizycznych, która w ciągu kilku tygodni nie do poznania odmieni Wasze ciało, to od razu odłóżcie tę książkę. Jeśli zakładacie, że wystarczy jedynie Wasza sprawność fizyczna, aby przejść przez cały przedstawiony program, to przewodnik ten nie jest dla Was. Jeśli natomiast macie otwarty umysł, jesteście pokorni i zdyscyplinowani, gotowi do dokonania wielu zmian w Waszym życiu, które ostatecznie wpłyną na ogromną siłę Waszego charakteru- zapraszam do lektury "Seal fit. W osiem tygodni do sprawności Komando Fok"!

"Podejmij wyzwanie i nie opuszczaj pola walki!"

Początkowo potraktowałam ten przewodnik jako typowy przewodnik dla młodych mężczyzn, którzy chcą popracować nad swoją masą i po zrobieniu kilku treningów szczycić się, że są sprawni jak amerykańscy komandosi. Dla żartu (a może i nie? ;-) ) podarowałam go w prezencie mężowi, aby za kilka tygodni cieszyć się jego "odnowionym" ciałem z bicepsami i pięknym kaloryferem na brzuchu. W ogóle nie wzięłam pod uwagę faktu, że książka sama w sobie jest mocno wciągająca, tyle że wciągnęła nie męża, a mnie i nie odłożyłam jej, dopóki nie przeczytałam od deski do deski ;-)

"Bądź wyczulony na myśli i odczucia, które płyną z Twojego wnętrza, szepcząc, że coś nie idzie dobrze. To może zmienić bieg Twojego życia."

Książka wciąga i pasjonuje, ponieważ nie są w niej zawarte tylko ćwiczenia (zajmują może one w sumie ok. 1/3 przewodnika), ale sporo jest tutaj o roli umysłu i psychiki. Nie są to jednak nudne, psychologiczne wywody, a naprawdę ciekawe, trafiające do czytelnika teksty poparte różnymi przykładami. Na początku każdego rozdziału, jak i na początku nowego tygodnia ćwiczeń, jest też krótka historyjka (jakby krótkie opowiadanie), która bardzo urozmaica i obrazuje całość ogólnego przekazu. Oczywiście nawet mocna psychika i ćwiczenia fizyczne nie uczynią nas sprawnego komandosa, kiedy będziemy zajadać się hamburgerami i pizzą. Autor nie zapomniał więc o przedstawieniu odpowiedniej diety, sugerując, jakie posiłki odpowiednie są dla osób trenujących (a może i nie tylko ich), a o czym powinniśmy raczej zapomnieć. Tajemniczo zdradzę, że najlepsza dieta, to dieta jaskiniowców ;-)

"Najpierw trzeba chłopaków złamać, żeby potem móc zbudować ich od nowa."

Świetny język autora bezpośrednio trafiający do czytelnika, ciekawe przykłady z życia, sporo zdjęć ilustrujących ćwiczenia fizyczne, rewelacyjnie opisana rola naszej psychiki sprawiają, że przewodnik ten staje się naprawdę nietuzinkowy wśród podobnych pozycji. Polecam - i to nie tylko dla osób aspirujących do stania się prawdziwym komandosem ;-)


Dane techniczne:
  • Autor: 
    Mark Divine
  • Tytuł oryginału: 
    8 weeks to SEALFit
  • Tłumaczenie: 
    Marta Faber
  • Data wydania: 
    20 lipca 2016
  • Cena okładkowa: 
    36,90 zł
  • Format: 
    140 x 205 mm
  • Liczba stron: 
    320 tekst
  • ISBN: 
    978-83-7924-652-6


8 komentarzy:

  1. Nie przepadam za takimi książkami więc tym razem odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można sprawić prezent jakiemuś mężczyźnie ;-)

      Usuń
  2. Książka dla mojego męża :) Z resztą to jedno z jego ulubionych wydawnictw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że nie ćwiczę, chętnie bym się z nią zapoznała, może tak dla zmiany nastawienia do treningów, aby mi się chciało. ;) A poza tym książka w sam raz dla mojego młodszego mężczyzny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak jak bardzo ten cytat prawdziwy jest

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!