czwartek, 29 września 2016

"Petit maluje wieżę Eiffla" - recenzja książki

"Mamo, ta książka wcale mi się nie podoba!" - rzekła prosto z mostu moja 4- letnia córka, kiedy pobieżnie przekartkowała nową książeczkę z bajkami. "Za dużo tu literek, za dużo wszystkich słów, nie chcę jej!" - zdecydowanym gestem odłożyła książeczkę daleko od siebie.




Córka wcześniej wiedziała, że po powrocie z przedszkola czekać na nią będzie nowa książeczka. Z pewnością sądziła, że będzie w niej dużo kolorowych obrazków, a dosyć mało treści. Ostatnio podbierała takie właśnie książeczki młodszemu o 2 lata braciszkowi i do nich się trochę przyzwyczaiła. A tu mama takie niespodzianki jej wyczynia! ;-)


"Siadaj koło mnie, córcia. Przeczytam Ci jedną bajeczkę z tej książki i zobaczymy, może Ci się jednak spodoba". Córa bez protestów usadowiła się koło mnie, wspaniałomyślnie mówiąc: "No dobrze. To przeczytaj mi pierwszą historyjkę." Mały misiu, malowanie farbkami, prezent/niespodzianka dla przyjaciółki - nie wiadomo kiedy skończyliśmy i nastała cisza. "No czemu przestałaś? Czytaj kolejne opowiadanie!" - zarządziło dziecko. Tu bohaterem był inny misiu, który bawił się prezentem swojej mamy i go zgubił. Córcia z wypiekami słuchała historyjki i wyraźnie odetchnęła, kiedy wszystko dobrze się skończyło. 


"No dalej czytaj! Chcę, żebyś mi całą książeczkę przeczytała! Wszystkie opowiadania!" - córka się rozkręciła i wyraźnie bajeczki przypadły jej do gustu. Śmiała się, kiedy w następnej bajce misiu zjeżdżał z długiej szyi żyrafy, niemalże jak ze zjeżdżalni na placu zabaw; martwiła się, kiedy w kolejnej historii misiu zgubił się w portowym mieście, szukając prezentu dla swojej przyjaciółki i w ostatniej bajce trzymała kciuki za dwójkę małych misiaczków, które troszkę pogubiły się podczas wakacyjnych wędrówek.


"Już koniec? Mamo, ja chcę teraz kolejne bajki o misiach!"- zdecydowanie powiedziała córka, wpatrując się w przedstawione na okładce kolejne pozycje z tej serii. "Chcę mieć wszystkie cztery. całą serię. Dobrze, mamusiu?" Uśmiechnęłam się do niej, mówiąc: "No widzisz, zanim coś ocenisz, musisz to najpierw poznać. A w tej książeczce, jak się okazało, są bardzo ładne, duże obrazki, ciekawe historyjki, no i bardzo sympatyczni bohaterowie. No i przecież chyba każde dziecko lubi misie, prawda?" Córa radośnie się zaśmiała i krzyknęła: "Tak!" ;-)










Dane techniczne:

Autor: Aniela Cholewińska-Szkolik
Data wydania: 2015 
EAN: 9788379833467
Format: 195x240 
Oprawa: Twarda 
Liczba stron: 48 
Ilustrator: Marta Kurczewska
Wiek czytelnika: 4-5 lat 
Seria: BAJKI O MISIACH



12 komentarzy:

  1. Te obrazki bardzo mi się podobają. Na prezent, idealna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne obrazki, mój dwulatek uwielbiam kolorowe książeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna książka, na pewno spodoba się każdemu maluszkowi

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki dla dzieci, może to wstyd się przyznać ale lubię czasem takie poczytać, są pisane prostym przyjemnym językiem :) Dobrze że córci się spodobało!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój synek uwielbia takie ksiązeczki :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/09/przeglad-nowosci-w-mojej-pielegnacji-od.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne ilustracje, takie milusie :) Moi chłopcy lubią jak im się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach te dzieci :) Książeczka śliczna i z całą pewnością ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te ilustracje, tak mocno cieszą oczy i działają na wyobraźnię. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałysmy cała serię i bardzo nam się podobała!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!