02.09.2016

"Jedwabna opowieść" - recenzja książki

"Szukaj mnie w liściach, w chmurach, w ptakach. 
Nie wiem, w jaki sposób do Ciebie przyjdę, ale na pewno to zrobię. 
Nigdy nie będziesz sam. Nigdy."




Są takie książki, które już po kilku stronach widzę jako wspaniałe scenariusze filmowe. Z każdym rozdziałem ten film staje się coraz barwniejszy, coraz ciekawszy, dramatyczna muzyka nie milknie ani na moment, budując i potęgując cały dramatyzm opowieści. Piękna sceneria, wyraźni bohaterowie, niesamowicie wciągająca fabuła, połączenie przeszłości z teraźniejszością i stopniowe okrywanie historii, która najchętniej chciałaby ukryć niejedną swoją kartę i nigdy nikomu jej nie ujawniać.

Pięknym i wzruszającym filmem byłby obraz nakręcony na podstawie powieści "Jedwabna opowieść". Historia pewnej młodej Chinki i jej dramatyczne losy zapisane zostają na jedwabnej szacie, która odnaleziona zostaje przez pewną Amerykankę w zakamarku swojej wielkiej, odziedziczonej posiadłości. Krok po kroku przedstawiony obraz staje się dla niej coraz wyraźniejszy, a odkryte zdarzenia z przeszłości okazują się być niebezpiecznie blisko powiązane z dziejami jej rodziny.

Książka wciąga od pierwszych stron. Na przemian opowiadana jest historia Chinki z XIX wieku  i młodej kobiety z czasów współczesnych. Narracja prowadzona jest ładnym, starannym językiem, nie ma w niej żadnych wulgaryzmów, drastycznych scen przemocy czy też scen "łóżkowych". Ładna narracja nie przeszkadza jednak w budowaniu napięcia, a także w dostarczaniu czytelnikowi dużej dozy wzruszeń.

Miałam świadomość, że będzie to wzruszająca historia, jednak nie sądziłam, że zdoła ona wycisnąć ze mnie niejedną łzę. Przez długi czas czytałam ją dosyć spokojnie, aczkolwiek z dużym napięciem i rosnącym zainteresowaniem, ale w pewnym momencie pękłam i łzy zaczęły lać się strumieniami. W jakim dokładnie to było fragmencie? Niech początkowy cytat będzie podpowiedzią.

Powieść polecam każdemu, kto lubi wzruszające historie, które nie zawsze muszą zakończyć się happy endem. Bo w końcu nasze życie to nie tylko nieustające pasmo szczęścia, radości i wyłącznie pogodnych chwil. Bo w prawdziwym życiu spotykamy też drugiego człowieka, który nie musi być nam przychylny, bo dotykają nas różne choroby, których nie potrafimy wyleczyć, bo nie potrafimy ujarzmić wszystkie żywioły, które wciąż potrafią nas pokonać...


Dane techniczne:
Wydawnictwo
Wydawnictwo Kobiece
Autor
Kelli Estes
ISBN
978-83-65506-02-3
Rok wydania
2016
Format
13.5 x 20.5 cm
Tytuł oryginału
The Girl Who Wrote in Silk









29 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie opowieści i to bardzo :) w empiku jest dostępna ?

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/09/domowe-odzywienie-soraya-ideal-beauty.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na ich stronę internetową - tak :-)

      Usuń
  2. Nie widziałam jeszcze nigdzie w księgarni na półce, albo po prostu nie zwróciłam na nią uwagi, ale chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internetowo dostępna jest na wielu stronach :)

      Usuń
  3. Na pewno ustawię ją w kolejce do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki, które wzruszają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham książki i muszę znaleźć wreszcie czas na którąś ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie książki więc na pewno sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Tak, historia jest na prawdę wzruszająca.

      Usuń
  8. Ja chyba muszę teraz siegnąć po ciś bardziej optymistycznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cytat przepiękny, myślę, że go zapamiętam ;) A ksiązka brzmi interesująco, aczkolwiek to nie do końca moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej jestem ciekawa, czy spodobałaby Ci się :-)

      Usuń
  10. dla mej koleżanki by było idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, czy już jutro, ale najpóźniej w poniedziałek do niej usiądę, spodziewam się wiele po tej książek, liczę na wzruszające zaczytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, jak już przeczytasz :)

      Usuń
  13. Dostałam przez nią mandat, bo zamiast patrzeć na znaki to rozmyślałam o tym jak się skończyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czytanie i rozmyślania odbyły się ba szczęście bez żadnych strat ;-)

      Usuń
  14. mam wielka chrapkę na tą książkę

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!