08.08.2016

Luksusowy balsam odmładzający i krem do twarzy pod prysznic - Eveline Cosmetics

Balsamy do ciała stosowane na przemian z masłami i olejkami to obowiązkowe kosmetyki niejednej z nas. Jednak krem do twarzy stosowany pod prysznicem raczej nie należy do stałych i częstych elementów pielęgnacji- chyba że się mylę? ;-)



Do moich przynajmniej nie należał i z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po innowacyjny produkt oferowany przez markę Eveline Cosmetics. Zanim jednak przejdę do niego, kilka słów o granatowo- figowym balsamie odmładzającym o wyjątkowo kuszącym zapachu ;-)



Kosmetyk dedykowany jest przede wszystkim suchej skórze. Zagwarantować ma jej aksamitną gładkość i dogłębne nawilżenie. Składniki aktywne działające w balsamie, takie jak: ekstrakt z granatu, ekstrakt z owoców figowca, bioHYALURON COMPLEXTM, COLLASURGE LQTM, olejki migdałowy i kokosowy, kompleks witamin A, E, F, mają powstrzymać proces starzenia się skóry, zniwelować jej zaczerwienienia i złagodzić podrażnienia. Koloryt skóry ulec ma wyraźnej poprawie, a jej komórki chronione mają być przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.



Kosmetyk znajduje się w miękkiej tubie o pojemności 200 ml zamykanej na klik. Szata graficzna jest przyjemna, przyciągająca wzrok, w metalicznych, elektryzujących barwach. Na opakowaniu zawarto wszystkie mogące nas zainteresować informacje z opisem aktywnych składników i z dokładnym składem INCI. Po otwarciu tubki dochodzi do nas bardzo przyjemny, słodkawy zapach. Ładnie unosi się w powietrzu podczas aplikacji kosmetyku, a na ciele utrzymuje się do ok. 3 godzin. Balsam ma lekką, nietłustą konsystencję. Błyskawicznie wsiąka w skórę, pozostawiając ją pięknie wygładzoną i miłą w dotyku.


Produkt stosowałam podczas gorących, letnich dni, również po powrocie z plażowania, zatem mogłam przetestować jego działanie po intensywnym manewrowaniu słońca na skórze. I kosmetyk spisał się tutaj bardzo dobrze! Wysuszona od słońca, wiatru i piasku skóra od razu wchłaniała produkt i stawała się świetnie nawilżona bez zbędnego uczucia lepkości. Gładka, przyjemnie elastyczna i sprężysta, do tego pięknie pachnąca - takiej skóry można się spodziewać po stosowaniu balsamu granat- figa ;-)

 


Luksusowy balsam odmładzający dobrze się u mnie sprawdził, a jaki okazał się krem do twarzy pod prysznic? 


Produkt ten wykonać ma działanie nie tylko mleczka oczyszczającego, ale i kremu do twarzy, maseczki i serum. Składnikami aktywnymi działającymi w kosmetyku są: kwas hialuronowy, kompleks witamin A, E i F, olejki migdałowy i sojowy oraz masło shea. Spowodować mają one optymalne nawilżenie, przyjemne wygładzenie oraz ochronę przed czynnikami wywołującym niedoskonałości i wysuszającymi skórę. Kosmetyk może być stosowany zarówno na dzień, jak i na noc, powodując redukcję czasu, jaki poświęcamy na pielęgnację skóry, do minimum.
 


Kosmetyk umieszczony jest w miękkiej tubce o pojemności 100 ml. Na opakowaniu zanotowano, iż jest to 75 ml + 25 ml- wnioskuję, że są to proporcje zawartego mleczka i kremu. Tubka zamykana jest na klik, po jej otwarciu czujemy lekki, kremowy zapach produktu o białym kolorze. Ładnie prowadzi się po wilgotnej twarzy, otula ją miękkością i delikatnością. Dobrze się spłukuje, pozostawiając twarz dobrze nawilżoną, wygładzoną, elastyczną i miękką w dotyku. Nie staje się ona po jakimś czasie przesuszona i szorstka, tylko przez cały dzień faktycznie utrzymuje się w świetnej kondycji.


Krem do twarzy pod prysznic potraktowałam przede wszystkim jako produkt do mycia twarzy. Nawyki pielęgnacyjne dotyczące skóry mam już tak mocno zakorzenione, że ciężko jest mi sobie wyobrazić, abym miała zrezygnować z kremu do twarzy na dzień, na noc i z kremu pod oczy (jak i z maseczek co parę dni i z serum ;-) ). Nie do mnie przemawia też fakt, że dzięki wielofunkcyjnemu kosmetykowi zaoszczędzę przez to kilka minut w ciągu dnia- ja akuratnie nie mam nic przeciwko temu, abym tych kilka minut dziennie poświęcała na pielęgnację swojej twarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że produkt na prawdę dobrze się spisuje i wywiązuje z obietnic zawartych na opakowaniu. Jeśli ktoś więc ceni sobie swój czas, lubi szybką, ale i skuteczną pielęgnację, lubi kosmetyki 2 w 1 i nie ma wyjątkowo rozbudowanych rytuałów pielęgnacji swojej twarzy- bez obaw może się skusić na ten kosmetyk ;-)





Znacie te produkty marki Eveline?
Co sądzicie o kosmetykach wielofunkcyjnych?
Jesteście ich fanami czy niekoniecznie?


11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tę markę. To dobre kosmetyki za przystępną cenę. Z pewnoscia wypróbuję te produkty. Opis brzmi bardzo zachęcająco, podoba mi się ich skład, ważnym detalem dla mnie w przypadku balsamów jest to, ze się szybko wchłaniają nie powodując uczucia lepkości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym balsamem to mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tych jeszcze nie miałam, ale kosmetyki Eveline chętnie testuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze, to mało znam produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten produkt 2 w 1 z ciekawości bym kupiła, ale nie wiem czy stosowałabym go tylko dlatego, że można te parę minut dziennie zaoszczędzić na pielęgnacji. A balsam chętnie kupię, ale nie wiem kiedy, bo już mi się szafka od balsamów nie domyka:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawił mnie ten krem. Dla zabieganych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsam uwielbiam głównie za cudowny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam tylko balsam do ciała pod prysznic i był super to i ten krem muszę spróbować

    -------------------------------------------------------------

    http://bit.ly/2fd7KzE

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!