wtorek, 26 kwietnia 2016

Krem ujędrniający biust - Organiczny Marokański Olej Arganowy marki Dr. Organic

Aby móc cieszyć się pięknym i zdrowym wyglądem swojej skóry, trzeba należycie o nią dbać - to rzecz oczywista ;-) Należycie, czyli odpowiednio ją nawilżać, zgodnie z jej zapotrzebowaniem i aktualnym stanem, oraz starać się wybierać produkty posiadające jak najlepszy skład.




Parabeny, SLS, SLES, sztuczne aromaty, petrochemikalia - składniki takie bardzo często zawarte są w kosmetykach dostępnych na drogeryjnych półkach, jednak z całą pewnością nie ma ich w produktach oferowanych przez markę Dr. Organic. Wszystkie kosmetyki składają się z najlepszych naturalnych i nieprzetworzonych materiałów organicznych; nie ma w nich składników modyfikowanych genetycznie, testowanych na zwierzętach ani pochodzących bezpośrednio od zwierząt.


Produktem, którego działanie miałam okazję wypróbować na swoim ciele, jest produkt z serii Organiczny Marokański Olej Arganowy. Cała seria składa się z kilkunastu kosmetyków, ja natomiast przez ostatnie kilka tygodni stosowałam:


Zadaniem kremu jest poprawa konturu piersi i dekoltu. Biust prezentować ma się pełniej i jędrniej. Poprzez stymulację metabolizmu komórkowego wzmocnić ma się ponadto skóra na piersiach oraz wokół piersi, stając się bardziej elastyczna. Liczne składniki aktywne zawarte w balsamie są składnikami bioaktywnymi, naturalnymi i organicznymi. Pole do popisu mają tutaj:

- olej arganowy
- wyciąg z arganu
- wyciąg z liści arganu
- sok z aloesu
- wyciąg z mangostanu
- chlorella
- wyciąg z nasion pigwy
- wyciąg z pomarańczy
- olej goździkowy
- olej geranium
- olejek ze skórki cytryny
- olej paczuli
- olejek z liści cynamonu
- olej z palisandru
- olej z dzikiej mięty
- olejek ze skórki mandarynki
- wyciąg z wanilii
- olej z mięty
- wyciąg z owocu kigelii
- wyciąg z hibiskusa
- wyciąg z owocu baobabu

Jak widać, jest tego całkiem sporo, wszystko niezwykle ciekawe i nie mogłam się oprzeć, aby nie przedstawić całej listy ;-)  

Dokładny skład kosmetyku wygląda natomiast następująco:

Aloe barbadensis leaf juice, Aqua, Isopropyl myristate, Coco-caprylate, Glycerin, Glyceryl stearate, Cetearyl alcohol, Polyglyceryl-3 dicitrate/stearate, Sodium magnesium silicate, Alcohol denat, Garcinia mangostana peel extract, Chlorella vulgaris/Lupinus albus protein ferment, Pyrus cydonia seed extract, Argania spinosa (Argan) oil, Argania spinosa extract, Argania spinosa leaf extract, Maltodextrin, Citrus aurantium dulcis, Eugenia caryophyllus (Clove) leaf oil, Pelargonium graveolens (Geranium) oil, Citrus limon peel oil, Pogostemon cablin (Patchouli) oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) leaf oil, Aniba rosaeodora (Rosewood) oil, Mentha arvensis herb oil, Citrus nobilis (Mandarin) peel oil, Vanilla planifolia (Vanilla) fruit extract, Mentha spicata herb oil, Kigelia Africana fruit extract, Hibiscus sabdariffa flower extract, Adansonia digitata fruit extract, Carrageenan, Sodium stearoyl glutamate, Phenoxyethanol, Sodium phytate, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol, Sodium benzoate, Potassium sorbate, Citric acid, Limonene, Eugenol, Linalool, Citronellol, Geraniol, Citral.




Krem znajduje się w miękkiej tubce o pojemności 100 ml zamykanej na klik. Jego opakowanie, tak jak i całej arganowej serii, utrzymane jest w ciepłych brązach z dodatkiem złotego emblematu. Prezentuje się ładnie i zachęcająco do sięgnięcia po niego. Po otwarciu tubki dochodzi do nas dosyć intensywny zapach- w pierwszej chwili przyszedł mi na myśl cynamon, a precyzując, bardzo dużo cynamonu, a także korzenne przyprawy :-) Jednak po spokojnym i dogłębnym wczuciu się w ten ciekawy aromat wyczuć można także nutki mięty, goździków i cytrusów. Zapach ten bardzo mi odpowiada (wszystko, co z cynamonem, uwielbiam!), bowiem nie mam nic przeciwko temu, aby kosmetyk pielęgnujący ciało pachniał mocno i konkretnie. Konsystencja balsamu jest lekka, przyjemna, ładnie prowadzi się po skórze, pozostawiając ją wyraźnie nawilżoną. Po jego nałożeniu nie ma odczucia lepkości i tłustego filmu, nic się też nie roluje. Bez najmniejszych obaw nałożyć można po aplikacji produktu ubranie, nie irytując się przy tym, że materiał przywiera do ciała ;-)



Produkt stosowałam codziennie po wieczornej kąpieli, zdarzało się, że 2 x dziennie. Krem jest bardzo wydajny, myślę, że przy stosowaniu 1 x dziennie starczyłby na 2 miesiące, może nawet dłużej. Kosmetyk nie miał ze mną lekkiego zadania ;-) Po dwóch ciążach, po których karmiłam dzieci naturalnie (a dodam jeszcze, że mój mały synek nadal ma ogromną słabość do mojego mleka i wciąż je popija) skóra na biuście z pewnością nie jest taka, jak za dawnych lat. Piersi rosły, malały, znowu rosły i znów malały - i tam samo zmieniała się skóra na nich, tj. na przemian naciągała się i  kurczyła. Tragicznie jednak nie jest, a po kremie ujędrniającym z organicznym olejem arganowym jest nawet bardzo dobrze :-) Nie ma wielkiego efektu push- up'u, jednak na taki nie liczyłam. Jest za to skóra porządnie ujędrniona, elastyczna, świetnie wygładzona. Wygląda ładnie i zdrowo i wyraźnie widać, że jest starannie i systematycznie pielęgnowana. Ogromnym plusem jest również to, że dzieje się to wszystko naturalnymi składnikami, bez zbędnej chemii, której i tak na każdym kroku jest za dużo...




Polubiłam się z tym kremem, jak i spodobała mi się cała idea kosmetyków Dr. Organic. Być może bioaktywna pielęgnacja skóry to jest właśnie to, na co warto postawić? Co sądzicie? ;-)

Znacie kosmetyki Dr. Organic?
Jakie macie z nimi doświadczenie?



19 komentarzy:

  1. nie znam jeszcze tej firmy osobiście:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ujędrniający ? Czyli jednym słowem musi być fajny, a co to za kwiatki w tle?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jeszcze nie próbowałam kosmetyków tej firmy, ale coraz częściej na nie napotykam. Słyszałam już pozytywne opinie na ich temat. Być może kiedyś skuszę się na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz słyszę o tym produkcie ale skład ma nieziemski :) Skoro u Ciebie się tak dobrze sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tą firmę, mają fajne kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tą firmę, mają fajne kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie szukam kremu do biustu który można stosować przy karmieniu

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja raczej nie używam tego rodzaju kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy krem, miałam dwa kremy tej marki i fajnie się u mnie spisały

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę go spróbować, bo po dwóch ciążach to już trzeba używać takich kremów;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój biust po trójce ssaków potrzebuje ujędrnienia. Ja jednak o czym innym - co to za kwiaty? Wyglądają jak żółte konwalie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa propozycja, wpisuje się w moje potrzeby. :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!