29.03.2016

Rooibos - pomarańcza z guaraną - Magia Kawy i Herbaty

Wydawałoby się, że jest to herbata, jedna z jej odmian. Napar ten jednak nią nie jest, nie jest nawet z herbatą spokrewniony. Czym się zatem charakteryzuje i jak smakuje w połączeniu z pomarańczą i guaraną?



Rooibos czyli czerwony krzew pochodzący z Republiki Południowej Afryki od niedawna gości w naszych domach. Susz z tego czerwonokrzewu znaleźć można również w ofercie sklepu Magia Kawy i Herbaty. Znając pozytywne właściwości naparu, a także jego dosyć charakterystyczny smak, ciekawa byłam, czy dodatek skórki pomarańczowej pozytywnie wpłynie na ten jego specyficzny posmak, zmieniając/ ulepszając go nieco. Bo skoro może być lepszy i ciekawszy smak, to czemu z tego nie skorzystać? ;-)



Zanim jednak o mojej "herbatce", to kilka słów ogólnie o rooibos. Napar z tego czerwonego krzewu charakteryzuje się bardzo dobrym wpływem na nasz organizm. W związku z tym, że nie zawiera kofeiny, może być podawany bez ograniczeń małym dzieciom, a także kobietom w ciąży. Posiada dużo substancji mineralnych i mikroelementów (m.in. żelazo, wapń, cynk i magnez), sporą ilość przeciwutleniaczy oraz wysoką zawartość witaminy C. Wzmacnia układ odpornościowy, spowalnia proces starzenia się organizmu, hamuje produkcję komórek nowotworowych. Nic, tylko pić! :-)


Rooibos Pomarańcza z Guaraną to te wszystkie wymienione świetne właściwości plus dodatkowo aromat i smak pomarańczowej skórki. Sam susz pachnie niezwykle intensywnie, świeżo, niemalże energetyzująco. Po jego zaparzeniu zapach łagodnieje, pomarańczowe nutki dają się wyczuć jedynie nieznacznie. Smak jest delikatny, lekko słodkawy, nie czuć w nim żadnej goryczy. Smakuje wyśmienicie bez żadnych dodatków cukru czy też mleka, a nawet ich obecność mogłaby popsuć ten oryginalny posmak.


Napar parzyłam zgodnie z zaleceniami, tj. w temp. ok. 95 'C przez ok. 10 minut. Dobrze jest gotową już "herbatkę" oddzielić od fusów, ponieważ minimalna ich ilość pozostaje najczęściej na górze napoju, pływając sobie po nim swobodnie. Jeśli tego nie zrobimy, to też tragedii nie będzie- ta niewielka ilość unoszących się piórek jest podczas picia praktycznie niewyczuwalna.


Bardzo ciekawy, delikatny smak, do tego dużo prozdrowotnych właściwości- wiem, że ta "herbatka" na stałe u mnie zagości. Tym bardziej, że wzmacnia ona układ odpornościowy i może być bez ograniczeń popijana przez małe dzieci - moim pociechom bardzo ona smakuje :-) Jeśli jeszcze jej nie znacie, to zachęcam do jej sięgnięcia :-)

20 komentarzy:

  1. Guarana jest źródłem kofeiny, więc raczej nie bez ograniczeń i nie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Guarana jest źródłem kofeiny, więc raczej nie bez ograniczeń i nie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Guarana jest źródłem kofeiny, więc raczej nie bez ograniczeń i nie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszelkie herbaty i ciągle kupuję sobie nowe. Rooibos słabo znam, jak na razie mam tylko jedną herbatkę za sobą, ale pewnie kiedy zmniejszę herbatowe zapasy, to skuszę się na tę. Ciekawi mnie zapach,a jeszcze bardziej smak :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kawy praktycznie nie piję, ale uwielbiam herbatę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna herbata, która z pewnością smakuje wybornie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem kawoszem, ale herbaty też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Guarana to dla mnie dużo lepszy zamiennik kawy. Pobudza na dłuższy czas. A taka w towarzystwie pomarańczy musi smakować naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam. W sumie z herbat i naparów to piję tylko herbatę porzeczkową w moim ulubionym kubeczku w sweterku, ale lubię pooglądać takie ładne zdjęcia z elegancką filiżanką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Problem z witaminą C jest taki, że jeśli potraktujesz ją wodą w temperaturze 95 stopni to nic z niej nie zostaje. Jednak jest coś co jest bardziej wartościowe niż witamina C - przeciwutleniacze. Są badania, które sygnalizują, że zawartość polifenoli w herbacie (w tym wypadku katechin) jest większa aniżeli w winie. I cieszę się z tego, bo rzeczywiście działają na nasz organizm bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj teraz napiłabym się takiej herbatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe jak smakuje ta herbatka z rooibos. Muszę jej koniecznie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji jeszcze napić się takiego napoju, wygląda kusząco, już wyobrażam sobie jej aromat, dlatego rozejrzę się za nim. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam rooibos z pomarańczą, ale innej firmy, dodawałam do tego jeszcze tłuste mleko i bardzo mi to smakowało!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam herbaty! :) muszę koniecznie ją wypróbować skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!