piątek, 6 listopada 2015

Aktywny kolagen w żelu- Dermo Future Precision

Pierwsze oznaki starzenia się skóry zaczynają pojawiać się około 25. roku życia. I z każdym rokiem jest już coraz gorzej...

Kolagen, który stanowi aż 70% masy białek skóry, zanika 1% na rok. Z roku na rok jest go coraz mniej i starzenie się skóry staje się coraz bardziej widoczne. Staje się ona coraz mniej atrakcyjna, wiotka, zmarszczki uwydatniają się coraz bardziej. Ratujemy się przed tym, stosując rozmaite kosmetyki pielęgnujące. Chcemy, aby nasza skóra maksymalnie długo pozostała piękna, gładka, z minimalną ilością zmarszczek. Ja tego przynajmniej pragnę i zaczęłam działać już teraz, póki nie jest jeszcze za późno ;-)


Aktywny kolagen w żelu firmy Dermo Future Precision pojawił się na mojej łazienkowej półce niecały miesiąc temu (Michał, dziękuję :-) ) Miał on uelastycznić i zwiększyć gęstość skóry, złagodzić moje rysy twarzy i wyraźnie ją odmłodzić. Moja skóra miała stać się jędrna, sprężysta i na dłużej zachować miała swoje piękno i blask. I oczywiście kolagen zadziałać miał na zmarszczki- miały się one zredukować i stać się po prostu mniej widoczne. 

Czy tak się stało? Czy moja twarz się odmłodziła? Zmarszczki zniknęły? Czy powrócił młodzieńczy wygląd i przy okazji szelmowski błysk w oku? ;-)


Kolagen znajduje się szklanej, ciemnej buteleczce. Aplikacja jego odbywa się poprzez pipetkę, co jest niezwykle wygodne, a przynajmniej ja uwielbiam taką formę pobierania kosmetyku :-) Przy jednym pobraniu otrzymujemy ilość produktu wystarczającą do nałożenia na całą twarz. Kolagen ma postać gęstego, przezroczystego żelu. Przyjemnie nakłada się na twarz, nic nie spływa, po chwili ładnie wsiąka w skórę. Nie roluje się, tj. nie tworzą się żadne "kluski", których nie cierpię, a które przy różnych kosmetykach niestety pojawiają mi się. Tutaj "klusek" brak ;-) Kolagen wnika w skórę, pozostawiając ją przyjemnie gładką i bardzo miłą w dotyku. Skóra jest bardzo delikatnie napięta, ale nie jest to takie napięcie, przy którym trzeba szybko ratować się kremem nawilżającym. Jest to tak jakby minimalny lifting twarzy bez użycia skalpela ;-) Owal twarzy jest bowiem delikatnie poprawiony. Co ze zmarszczkami? Mam już niestety troszkę zmarszczek mimicznych głównie pod oczami (za dużo śmiechu!) i są one jakby mniej widoczne! Nie zniknęły zupełnie, ale wyraźnie się zredukowały. I to już jest dla mnie coś! :-) Kolagen pozbawiony jest zapachu, co mi akuratnie nie przeszkadza. 



Kolagen nakładałam na noc przez ok. 30 dni. Wykorzystałam ok. 2/3 zawartości buteleczki. Pozostałą ilość użyję za jakiś czas- mam na to rok czasu, bowiem od momentu otwarcia buteleczki jej zawartość możemy wykorzystać w ciągu 12 miesięcy.

PODSUMOWUJĄC:
- szklana, ciemnobrązowa buteleczka
- bezbarwna, żelowa konsystencja kosmetyku
- przyjemne pobieranie za pomocą pipetki
- bezproblemowe rozprowadzanie na twarzy (nic nie ścieka, nic się nie roluje)
- wyraźnie poprawiony kontur twarzy
- skóra niezwykle gładka w dotyku
- delikatnie zredukowane zmarszczki 
- kosmetyk bardzo wydajny




Stosowaliście ten kosmetyk? Jak Wasze wrażenia?

14 komentarzy:

Zapraszam serdecznie do polubienia fanpage https://www.facebook.com/WielopokoleniowoTrzy/
oraz do obserwacji na Instagramie (https://www.instagram.com/wielopokoleniowo/)!